Większość ludzi myśli o tynku jak o ostatnim etapie budowy, czymś „na wygląd”. Coś, co ma zakryć styropian i wyglądać dobrze przez pierwsze dwa sezony. Potem zaczynają się schody – zabrudzenia, zacieki, różnice kolorów. I nagle okazuje się, że „ładna elewacja” była tylko na chwilę. Właśnie tutaj wchodzi system Pigmentherm. To nie jest tylko warstwa dekoracyjna, tylko element, który realnie wpływa na trwałość i funkcjonowanie całej powierzchni. I to jest moment, w którym zaczyna się świadomy wybór, a nie przypadek.