Na pierwszy rzut oka temat wydaje się banalny. Bierzesz farbę, wałek i działasz. A potem pojawiają się smugi, różnice w kolorze i poprawki, które ciągną się w nieskończoność. Prawda jest taka, że malowanie to proces, który trzeba zaplanować. Szczególnie jeśli zmieniasz kolor na bardziej kontrastowy – z jasnego na ciemny albo odwrotnie. Do tego dochodzi światło, które potrafi bezlitośnie obnażyć każdy błąd. Dlatego jeśli chcesz efekt „jak z katalogu”, musisz działać świadomie, nie na wyczucie.